niedziela, 11 grudnia 2016 napisz DONOS@

„Mam realną szansę wygrać wybory prezydenckie w Łomży”

Sławomir Zgrzywa. Kandydat KWW Łomża Nasze Miasto na prezydenta Łomży. Po 12-stu latach „rozwiódł się” z Platformą Obywatelską bez orzekania o winie. Jak w krótszej perspektywie czasu ocenia swoją decyzję? Którego z kontrkandydatów szczególnie nie poleca elektoratowi? I jaka będzie Jego kampania wyborcza? Dowiedzmy się…

 

ŁomżaPlus: Na plakacie wyborczym emanuje Pan radością... Domyślam się, że powodem szczęścia jest start w wyborach na prezydenta...


Sławomir Zgrzywa: Jestem człowiekiem z natury pogodnym. Z zasady lubię innych ludzi. Zawsze swoich oponentów traktuję z szacunkiem. W każdej dyskusji, także publicznej dla przedstawienia swoich racji staram się używać trafnych  argumentów. Uśmiech prezentowany na plakacie wyborczym jest naturalnym przejawem mojej osobowości. Ten uśmiech jest emanacją mojej otwartości i zakładanej akceptacji dla poczynań innych osób. Zawsze poszukuję, nawet w najtrudniejszych sytuacjach kompromisu i porozumienia. Jednak potrafię odróżnić dobro od zła. W osądach jestem niezależny i stanowczy. Nie znoszę zakłamania. W swoich działaniach kieruję się zasadą pracy na rzecz dobra wspólnego.

ŁP: Jak Pan ocenia swoje szanse w wyborach na prezydenta Łomży?


S.Z.: Swoje szanse mogę oceniać jedynie w kontekście własnego i subiektywnego odczucia. Jestem przeświadczony o tym, że posiadam odpowiednie kompetencje oraz doświadczenie, aby w sposób właściwy sprawować funkcję prezydenta Łomży. Od końca lat 80-tych pracuję w administracji rządowej. W 1998 roku rozpocząłem budowę od podstaw administracji samorządowej szczebla wojewódzkiego. Mimo różnych przeciwności jako pierwszy Marszałek  stworzyłem funkcjonujący  od 1. stycznia 1999 r. Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego. Myślę, że jestem poważnym kandydatem, mającym realną szansę wygrania wyborów prezydenckich w Łomży.

ŁP:   A jak ocenia Pan szansę Jacka Piorunka?


S.Z.: O szansach innych kandydatów aspirujących na funkcję prezydenta naszego miasta nie wypowiadam się. Pozostawiam to woli wyborców. O Jacku Piorunku, jako człowieku mogę powiedzieć jedynie tyle, iż uważam że bezpieczniej będzie dla Łomży, gdy  nie zostanie prezydentem. Temu miastu potrzebny jest teraz dobry gospodarz, człowiek koncyliacyjny, człowiek przedkładający interesy miasta ponad własne. Ponadto przypominam, że Jacek Piorunek nigdy nie kierował samodzielnie dużymi zespołami ludzkimi, takimi jak: starostwo, urząd gminy czy też urząd marszałkowski.

ŁP: Nie chce Pan, aby to Białystok decydował o różnych sprawach Łomży ...  Jednak, czy nie uważa Pan , że przyszły włodarz tego miasta powinien też "dobrze żyć" z urzędem marszałkowskim?


S.Z.: Znam dość dobrze liderów podlaskich struktur najważniejszych partii politycznych. Prezydentem Białegostoku jest i pewnie nadal będzie, czego mu szczerze życzę, Tadeusz Truskolaski, który wcześniej  sprawował funkcję dyrektora w moim urzędzie marszałkowskim. Z administratorami samorządów gminnych czy powiatowych współpracuję od lat. Doskonale orientuję się jakimi problemami żyją samorządowcy. Wiem, że politycy, szczególnie ci z Białegostoku często starają się nieformalnie wpływać na decyzje podejmowane w samorządach. Jestem jednak przekonany, że czy to działacze partyjni, czy inni samorządowcy zdążyli poznać mnie jako osobę niezależną, odporną na manipulacje i naciski. Dopóki Łomża i Białystok funkcjonują w jednym organizmie administracyjnym, jakim jest województwo podlaskie, nasze wzajemne relacje powinny opierać się na zasadach partnerskich. Jestem zdania, że w ostatnich latach zasada zrównoważonego rozwoju naszego regionu była wielokrotnie naruszana. Nieproporcjonalnie duże środki kierowano na realizację inwestycji w Białymstoku kosztem takich miast jak Łomża. W swoim działaniu będę starał się to zmienić. Chcę walczyć o należną Łomży rangę jako jednego z najważniejszych ośrodków w regionie.

ŁP: Zatem, co Pan proponuje łomżanom?


S.Z.: Odpowiedzi na to pytanie i inne dotyczące mojego programu, priorytetów oraz pierwszych działań po wyborach, przedstawię na zbliżającej się konwencji programowej KWW Łomża Nasze Miasto.  Odbędzie się ona 16. października w łomżyńskim Centrum Katolickim, przy ul. Zawadzkiej 55. Poczatek o godzinie 18. Zapraszam.

ŁP: To proszę chociaż powiedzieć, jaka to będzie kampania: spokojna i merytoryczna czy raczej ofensywna i zaskakująca?


S.Z.: Zamierzam prowadzić spokojną i merytoryczną kampanię wyborczą. Ważną jej formą będą bezpośrednie spotkania z wyborcami, reprezentowanymi przez organizacje społeczne i zawodowe. Jako inicjator łomżyńskiego budżetu obywatelskiego chcę rozmawiać z pasjonatami zrzeszonymi w stowarzyszeniach pozarządowych. Nie zamierzam zakleić Łomży bilbordami i zasypać ulotkami.

ŁP: Jak Pan  czuje się po „rozwodzie” z Platformą Obywatelską, z którą był Pan związany 12 lat?


S.Z.: Powinienem to zrobić wcześniej. Z obecnym kierownictwem łomżyńskiej PO,  z ludźmi, którzy wszystko muszą konsultować w Białymstoku, nic mnie już nie łączy.

Dziękuję za rozmowę.

 

źródło:

http://lomzaplus.pl/index.php/component/k2/139-mam-realna-szanse-wygrac-wybory-prezydenckie-w-lomzy

 

KWW Łomża Nasze Miasto
wt, 14 października 2014 23:26
Data ostatniej edycji: 2014-11-11 19:33:45

 
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0